Opublikowano:

Jak postrzega doświadczenia DUSZA, a jak CZŁOWIEK?

Przez długi czas dusza zajmowała się wglądem, podróżą do wewnątrz siebie… Każdy z was jest zewnętrznym wyrazem swojej duszy. Jesteście tą jej częścią, którą wysłała na Ziemię, czy też w sfery anielskie, a sama podążyła do środka, do wnętrza siebie, ponieważ dla prawdziwego zrozumienia, czym jest wasze Ja, potrzebne było zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne doświadczenie.

Wymagało od duszy tego, aby weszła w stan głębokiego śnienia, mówiąc sobie – nie cytuję tu jej dosłownie, ale mniej więcej taki był tego sens – że pewnego dnia się przebudzi, kiedy jej doświadczenia będą już dla niej gotowe.

Wasza dusza, będąca wciąż w głębokim śnie, jest póki co wciąż niechętna temu, by się tu pojawić, ponieważ nie jest pewna, czy wy jesteście na to gotowi, nie jest pewna, czy nadszedł już po temu właściwy czas. Potrzebuje zachęty z waszej strony, potrzebuje usłyszeć od was, że jest tu bezpieczna, że jej tutaj oczekujecie, że pragniecie tego, by się tu zjawiła, że jesteście na to gotowi i to nie w przyszłym życiu, ale teraz.

To, za co wy jesteście odpowiedzialni, to, co jest waszym podstawowym zadaniem, to odpuszczenie sobie wszelkich waszych dotychczasowych wyobrażeń na temat tego, czym jest dusza, religia, Bóg… Odpuszczenie sobie wszelkich wyobrażeń odnośnie własnej tożsamości, bo ta się zmieni jak tylko tchniecie w siebie swoją prawdziwą duszę. Wtedy wszystko się zmieni.

Czym jest dusza?

  1. Dusza to prostota. Jest tak prosta, że możecie w ogóle nie rozpoznać, że jest tuż obok was. Duszę cechuje ogromna prostota, a jednocześnie ogromna głębia
  2. Dusza to mądrość. Mądrość tak wielka, że umysł nie jest nawet w stanie zrozumieć tego rodzaju mądrości. Umysł rozumie jedynie fakty, liczby, osądy… a mądrości nie.
  3. Dusza to wasze potencjały. Ale jeśli tkwicie w tubie linearnego postrzegania, to jak możecie je dostrzec? Widzicie jedynie prawdopodobieństwo pewnych scenariuszy, a prawdopodobieństwa wydarzeń dla większości ludzi nie wyglądają zbyt dobrze… Umrą w wieku 70, może 80 lat, w międzyczasie będą chorować, trochę sfiksują i przez większość czasu będą kompletnie spłukani. Tak wyglądają prawdopodobne scenariusze w przypadku większości ludzi. To naprawdę smutne. Naprawdę smutne, gdy się temu przyjrzeć. A przecież wcale nie musi tak być…

Wasza esencja, wasze JA naprawdę chce wiedzieć, jakie to uczucie być kochanym. Hm… Rozumie to w sensie konceptualnym, wie, jakie doświadczenia i jaką mądrość zebraliście przez te wszystkie wieki, ale nie wie, jak to jest czuć ją na własnej skórze, że tak powiem.

Można powiedzieć, że dusza ma pewne opory przed tym, aby tu zejść i tego doświadczyć. Dusza nieraz już kontemplowała, czym jest miłość, nawet czuła tę miłość, która gościła w waszych sercach, tę, której sami doświadczyliście, ale nie zna jej z własnego doświadczenia... A to bardzo istotna różnica. To dla duszy naprawdę duże wyzwanie, aby tu zejść i doświadczyć tego na własnej skórze. Można by powiedzieć, że ta koncepcja jest dla niej nieco przytłaczająca.

Dlatego waszym zadaniem, moi drodzy ludzie, jest poprowadzenie swojej duszy ku doświadczeniu miłości. Tymczasem jak może wam się to udać, jeśli nie kochacie siebie? Hm?

Jak postrzega doświadczenia dusza, a jak człowiek?

Wyobraźcie sobie, że płacicie jakieś rachunki. Płacicie rachunki i… Chciałbym, abyście się wczuli w różnicę między odbiorem tego doświadczenia przez człowieka i przez duszę. Tak więc płacicie jakieś rachunki, patrzycie na swoje konto bankowe i czujecie niepokój. Zastanawiacie się, jak macie je wszystkie spłacić… Zwykle jakoś zawsze wam się udaje, niemniej patrzycie na saldo konta i zastanawiacie się, ile rachunków dacie radę zapłacić w tym miesiącu i macie pełną desperacji nadzieję, że jednak pojawi wam się na koncie wystarczająco dużo pieniędzy, by je wszystkie spłacić… To jest właśnie wasze ludzkie podejście.

Dusza natomiast wcale tak nie myśli, wcale tak tego nie postrzega. Tak naprawdę niewiele ją to obchodzi. Zupełnie jej to nie obchodzi. A dlaczego? Na czym polega mądrość duszy?

Dusza nie martwi się o spłatę rachunków. Dusza wczuwa się w przepływ energii, w to, jak to jest, gdy się ją przyblokuje. Dusza wczuwa się w to, jak to jest żyć w takiej gęstej fizycznej rzeczywistości, w tę mądrość, która przychodzi do niej wraz z doświadczeniem wszelkich rzeczy, także płacenia rachunków, mądrość, która pozwala duszy na głębsze zrozumienie tego, że to ona sama jest twórcą energii. To właśnie zajmuje uwagę duszy.

Widzicie, człowiek się martwi, a dusza cieszy się tak wspaniałym doświadczeniem. Dla niej to coś wspaniałego.

Prowadzicie samochód, powiedzmy gdzieś na autostradzie, oglądacie się na innych uczestników ruchu, patrzycie na wskaźnik paliwa, przebieg kilometrów, raz na jakiś czas martwiąc się, czy gdzieś nie stoi policja, bo jak zwykle jedziecie za szybko… 🙂 słuchacie muzyki i macie trochę spokoju. Tak, wiem, wielu z was gada przez ten czas przez komórkę, ale nie róbcie jednak tego tak często.

Tak więc takie jest właśnie to wasze ludzkie doświadczenie. A czego doświadcza dusza? Jaką ona wyciąga z tego mądrość?

Doświadcza. Doświadcza tej ziemskiej, materialnej gęstości. Podróżuje. Wyobraźcie sobie przez chwilę, jak dusza doświadcza. To jest niczym manewrowanie, doświadczanie i postrzeganie kolorów i ruchów.

To, czego chce dusza, to abyście pozostawali bardziej świadomi podczas każdego jednego doświadczenia. Duszy chodzi o waszą świadomość każdego doświadczenia, które jest akurat waszym udziałem.

Weźmy na przykład śmierć, co prędzej czy później stanie się doświadczeniem każdego z was. Powiedzmy zatem, że czujecie, jak zbliża się wasza śmierć. Wasz ludzki aspekt zaczyna się od razu martwić o to, co też się z nim teraz stanie, o to, że zatraci swoją tożsamość, o to, że będzie go bolało…

Tak więc ludzki aspekt zaprząta sobie głowę wszystkimi tymi zmartwieniami, gdy tymczasem dusza odczuwa to jako ewolucję, kolejny cykl, poszerzenie, świadoma faktu, że jest wieczna, a śmierć jest niczym. Śmierć to raptem mgnienie oka i nic więcej. Śmierć jest w rzeczywistości narodzinami, a narodziny śmiercią. Tak więc dusza i jej ludzki aspekt bardzo odmiennie postrzegają większość rzeczy. Bardzo odmiennie. Bardzo.

A zatem moja rada jest taka, byście przestali myśleć jak człowiek i zaczęli czuć jak dusza. Zacznijcie wreszcie odbierać rzeczywistość wokół was tak, jak robi to wasza dusza, którą przecież tak naprawdę jesteście. Poczujcie ją tak, jak czuje ją dusza. Wczujcie się w kwintesencję każdego swojego doświadczenia, i nie ważne, czy wydaje wam się dobre czy złe, nie ważne, że to akurat kłótnia z kimś bliskim albo wypadek samochodowy.

Waszej duszy to nie obchodzi. Wypadek samochodowy? Nie ma problemu. Super! Co za doświadczenie! Te wszystkie siły zderzające się ze sobą! Co za doświadczenie! Nawet cały ten strach, który wtedy odczuwaliście, to kolejne niesamowite doświadczenie dla waszej duszy! A już na pewno żaden problem. Samochód można naprawić – To wszystko, to po prostu kolejne doświadczenie.

Weźmy choćby brak dostatku. Dla bardzo wielu z was jest to teraz podstawowy problem. Choć nie wiem dlaczego, bo macie wokół siebie mnóstwo energii do dyspozycji… Nie mówiąc już o tym, jacy jesteście utalentowani i bystrzy… A wy tymczasem głową w mur!

Ciągle te problemy z niedostatkiem, z którymi boryka się większość z was. Wielu z was ciągle martwi się o to, że wciąż czuje niedostatek. Tymczasem duszy to zupełnie nie obchodzi. Ani trochę. Paradoksalnie, niedostatek to też dostatek. Dostatek niedostatku.

Dusza postrzega to jednak jedynie przez pryzmat doświadczenia. Bardzo ją to ciekawi, jak to jest tak się ograniczać, jak to jest, gdy się udaje, że się nic nie ma, podczas kiedy w rzeczywistości ma się wszystko… Jak to jest, gdy się gra w tę gierkę. Dla duszy jest to po prostu kolejne źródło mądrości. Wiem, że nie ma w tym dla was nic zabawnego, ale dusza wręcz się pławi w tym doświadczeniu.

Ponadto dusza zastanawia się także, dlaczego, jeśli pragniecie obfitości, to jej po prostu nie stworzycie? Wasz ludzki umysł odpowie na to pytanie oczywiście w jeden jedyny sposób, a mianowicie, że nie wiecie jak to zrobić, albo że to bardzo trudne…

Tymczasem dla duszy to zupełnie niezrozumiałe, bo ona wie, że absolutnie wszystko można stworzyć ot tak, po prostu, bez wysiłku i zachodzi w głowę, dlaczego upieracie się przy tym, że się nie da. Przecież wystarczy podjąć taki wybór, a on się zadzieje. Nie ma innej opcji.

Adamus Saint-Germain


Kilka słów ode mnie

Szanowny Twórco, tworzę bransoletki z energią naturalnych kamieni, dla tych którzy chcą pracować z energią. Jesteś ŚWIADOMOŚCIĄ, która używa energii, do tworzenia wszystkiego czego zapragnie.

Energia jest po to, aby Ci służyć. Kiedy jesteś świadomy siebie, czujesz świadomą obecność w swoim ciele, zyskujesz klarowność. Poprzez klarowność, wiesz czego pragniesz i co chcesz kreować – jakich energii używać.

Gdy tworzę talizman z energią naturalnych kamieni, łączy się on z energią osobistą swojego właściciela i jest gotowy, aby mu służyć. To takie proste. To takie piękne, pozwolić, aby energia służyła świadomości.

Jakiego rodzaju, przepływu energii chcesz w tym puncie swojego życia? Wybierz i doświadczaj:

Bransoletki z energią naturalnych kamieni > 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *